• Wpisów: 3156
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 48 minut temu
  • Licznik odwiedzin: 107 888 / 3743 dni
 
hiob19
 
old devil: Dzisiejsze bieganie było pod pewnym względem przełomowe.

Pierwszy raz zabrałem ze sobą w trasę barona energetycznego tak dla bezpieczeństwa. Wiedziałem, że do planowanych 70km tygodniowo brakowało mi ok 22km stąd wolałem się zabezpieczyć.

Dostałem go jakoś we wrześniu w pakiecie startowym, zdążył się już nawet przeterminować. Ale w smaku nic się nie zmieniło - w sensie nadal smakował do dupy. Choć, jak mniemam, swoją funkcję spełnił jak należy.

Inne wnioski: ten smak to nie dla mnie.

----

Poza tym od wczoraj biegam w nakładkach antypoślizgowych kupionych w biedrze w ramach promocji. Można by przypuszczać, że skoro "Made in China" to też "made do dupy". Wygląda jednak na to, że nie jest najgorzej.

-----

I jeszcze jedno. Rok temu o tej porze prężyłem się by w okolicach marca móc kręcić się w okolicach kilometr na 4,00. A teraz? Tak sobie myślę, że byłoby zarąbiaszczo gdybym był wstanie przez dłuższy czas trzymać tempo ok siódemki hehe.

Dzisiejsze tempo oscylowało nawet ok ósemki.
Ale zadowolony jestem bardzo zwłaszcza, że teren bardzo trudny no i zimno było jak diabli.

Ale w zamian za to... fantastyczne słońce. No i te widoki.


IMG_1217.JPG


IMG_1213.JPG


No i jeszcze jedno.
Praktycznie już po chorobie.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.