• Wpisów: 3124
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 3 dni temu, 20:59
  • Licznik odwiedzin: 107 105 / 3677 dni
 
hiob19
 
old devil: Wtorek, no i mamy za sobą następny dzień, dla jednych łatwiejszy, dla innych trudniejszy. Gdyby nie fakt, że wstałem na dobrą sprawę o 15.30 - może i u mnie coś by się wydarzyło.

To tak tytułem wstępu - choć mogłoby to być całkiem niezłym rozwinięciem.

Obejrzałem sobie właśnie film - Pułkownik Kwiatkowski. Mam słabość do Kondrata w roli kombinatora. No i Dancewicz tam też grała. Dla mnie to jedna z tych aktorek które mają coś w sobie.

No a jutro chcę odwiedzić moje nowe miejsce pracy. Ciotka nadal spekuluje, że przecież niekoniecznie musi mi się tam podobać, ba może być za ciężko. Zresztą tego drugiego prawie pewien jestem, bo gdy słyszę o płacach akordowych...
No, ale robił to będę na bank a to z tego względu, że przez ostatnie 5 lat zapieprzałem jak murzyn w najlepszych dla niewolnictwa czasach w gospodarstwie warzywnym. Tak więc pies z tym co to będzie.
No i miejsce pracy jest ok 5 km od chaty ciotki. A, że nie mam prawka, popedałuję sobie, puki co cieszy mnie to - nogi przypomną sobie o tym, że trzeba pracować.

No to tak tematycznie...



Lubię ten kawałek - bynajmniej nie tylko za kilka słów o rowerze, za ogólny wydźwięk zdecydowanie bardziej. Zresztą Janerka spoko oko jest.

No i na koniec rzecz jasna Renata.cholera nie lubię takich spojrzeń, bo od razu czuję problemy. A jeśli dojdzie do tego jeszcze inteligencja (co na szczęście raczej nie często się zdarza) to już w ogóle przerąbane jak w ruskim czołgu. Choć z drugiej strony żyje się dla takich właśnie spojrzeń. (Ależ mi tu słitaśną big lov z dyskoteki zajechało na koniec - żal, żal).

Pe.eSy. po pięciu minutach. Ta ostatnia uwaga to nie dotyczy oczywiście tylko Renaty Dancewicz, choć nie było by wtedy najgorzej. Ryzyko ograniczone zostałoby tylko do jednej osoby.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    A czy jestem ateistą? Szczerze mówiąc myślę, że chyba dobrze w coś wierzyć. Trudno mi uwierzyć w samą instytucję kościelną, w te wszystkie formułki...ale już sam Bóg - kto to wie.
     
  •  
     
    Ja to czuję, że bezczelny ignorant ze mnie w wielu kwestiach. Muszę się zainteresować, żeby jakoś zareagować.

    Nawet mi się zrymowało.
     
  •  
     
    Renata Dancewicz nie wiem czy wiesz - jest rowniez zdeklarowana ateistka. Wywiad z nia byl w gazecie "Fakty i mity"