• Wpisów: 3124
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 3 dni temu, 20:59
  • Licznik odwiedzin: 107 105 / 3677 dni
 
hiob19
 
W życiu to albo jest notorycznie sucha szuasza, albo pora deszczów i manny z nieba (albo i z piekła jak kto woli). No i mi się tak szszyło do teraz. Jak lunęło to już na maksa.

Po pierwsze śmieszne takie (choć może tylko dla mnie?) - skutki czwartkowej ulewy w mojej rodzinnej wiosce widoczne są do dziś. W sumie widoczne będą do środy, bo dopiero na ten dzień elektrycy zdecydowali się przywrócić prąd. Arizona - brak mi słów.
Spytacie, ale jak to? - przecież piszesz.
Ano piszę, ale tylko z tego względu, że dzień przed pamiętną nawałnicą (od której teraz pewnie wszystko będzie datowane heh) wyemigrowałem. Ma się ten instynkt.

Po dwa, dwie udane w dodatku, imprezy w ciągu właściwie jednej doby, świetnie na mnie podziały. Trochę to męczące, ale dobrze jest.
Parapetówa w Poznaniu - poszło z wykopem, no i pikantnie też było.
No a u kumpla z lo na grilu, jak to zwykle pomieszanie z poplątaniem i pełno śmiechu. No, a poza tym biedak się w końcu zaręczył heh. Już właściwie zaproszony na pogrzeb zostałem. Jako, że aspołeczny jestem, mam rok na znalezienie jakiejś frajerki która przeboleje ze mną jakoś Jego wesele heh. No i znów po pijaku po lesie lataliśmy, a to taki las jest, że bałbym się do niego na trzeźwo w środku dnia wejść.

Włacha, na Woodstock znów zajrzę, już od dawna planowałem Guano Apes odhaczyć, no a jak się jeszcze okazuje, że za friko to tym bardziej nie odpuszczę. No a poza tym pojedziemy razem ze znajomymi z lo. Śmiesznie będzie tym bardziej, że Oni brudu się boją hehe. No a dla mnie to już siódmy raz będzie o ile mnie pamięć nie myli. No ale co Żary to Żary - tam to jakoś tak fajniej było. O!
No a jak już przeczytałem na necie, o strzeżonym, płatnym polu namiotowym dla tych lepszych, to zupełnie zrozumiałem, że to już nie to co kiedyś.
Tyle razy tam byłem, nigdy namiotu nie miałem, śpiwora też nie brałem, tylko jakiś alko-integrator. I fajnie było. I nie były mi potrzebne do życia jakieś czyste tojtoje, ciepła woda czy też dostęp do prądu. A fe z takim gównem. Ależ się zbulwersowałem.

A tym filmikiem wczorajszą imprezę zakończyłem hehe (swoją drogą wszystkim Paniom polecam, mnie na kolana kładzie Mistrz kierownicy - jeśli tak osobiście mam o tym gadać)

www.internetshouldbeillegal.com/

No i poza tym nowego stroja sędziowskiego będzie dane mi mieć (oczywiście nie za darmo heh) o takiego jak na focie (któryś z nich) - będę się bujał po boiskach jak jakiś pierdo.... Rezus za przeproszeniem.

No i pracę w ogóle chyba znalazłem. Jakieś pakowanie perfum czy czegoś tam innego - w każdym razie w sam raz na mój intelekt. Całkiem spoko.

No i dostałem dziś propozycję sędziowania przez cały nadchodzący weekend, no ale że Guano już czuć w powietrzu...(choć jak znam życie jeszcze coś się musi pokiełbasić).

No i Pudzian mi się przypomniał - coś mam dzień na różne posrane wymywacze świadomości.



Coś mam wrażenie, że i tak o czymś jeszcze zapomniałem. A to tylko dwa dni właściwie były.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.