Pierwsze korki za mną. Drugie i trzecie nakręcone.
A jak poszło?
Nie wiem, zakres jakim się zajmowaliśmy to... funkcje liniowe... Nawet kasy dużo nie wziąłem, zwłaszcza, że to mój dobry kumpel. Zwyczajnie, głupio mi skubać znajomych. Inaczej sprawa mieć się będzie w przypadku osób które ten do mnie skieruje.
Bo to chyba oczywiste. Poza tym, skoro był to mój pierwszy, oficjalny raz...
Chłopak zadowolony był bardzo. Muszę przyznać - tak nie skromnie. No ale bądźmy szczerzy... do korków z funkcji liniowej chyba większość ludzi tego globu by się nadawał.
No ale po co ja w to wszystko mieszam ambicje, jak zwykle coś mi się w bani pojebało. Ważne, że kasa jakaś dodatkowa z tego będzie.
Tym bardziej, że zdecydowałem się na szkolenie wspinaczkowe. Płatne. Ale chu... żyje się raz, a ta zabawa jara mnie już od dłuższego czasu.
Tyle tylko, że wcześniej o tym czytałem. Sporo, ale tylko czytałem.
Lubię walczyć z własnymi słabościami. Zatem dlaczego by nie?
-
Malyna:
-
old devil:
-
Malyna:
Pokaż wszystkie (4) ›